Krolewski glaz
Gdy historia miasta niknie w pomroce dziejów, przychodzą nam z pomocą legendy. Tak jest i w przypadku Kamienia Pomorskiego. Realizujący z woli Bolesława Krzywoustego misję chrystianizacji Pomorza zachodniego biskup Otton z Bambergu postanowił zbudować kościół w miejscu, gdzie dziś znajduje się katedra. Diabeł, który dotąd miał na tym terenie duże wpływy, chciał przeszkodzić tym planom i wybrał się do Szwecji po odpowiedni kamień, aby zburzyć budowlę. Srodze się jednak napracował, niosąc ogromny głaz, tak że ciemna noc zastała go, gdy był już blisko brzegu. Cisnął nim w wybrane miejsce, ale chybił i kamień utkwił w wodach zatoki, a budowa kościoła toczyła się dalej już bez przeszkód. Leżący w płytkiej wodzie kamień, zwany "Królewskim Głazem", mierzy 20 m w obwodzie i wystaje z niej na wysokość 3 m. Do XIX w. byt trzykrotnie większy, ale rozbiło go na materiał budowlany.